Minimalizm w praktyce - jak urzadzic wnetrze bez kompromisow

Chastity 26-07-08 23:32 2 0

Kiedy wprowadzalam sie do swojego pierwszego mieszkania o powierzchni 38 metrow, myslalam, ze minimalizm to puste sciany i jeden fotel. Nic bardziej mylnego. Prawdziwe wnetrza w stylu minimalistycznym to przede wszystkim przemyslana funkcjonalnosc, gdzie kazdy przedmiot ma swoje miejsce i uzasadnienie. Zamiast cieszyc sie z ogromnej przestrzeni, musialam zmiescic w malym M2 wszystko, na co dzien. Zaczynalam od wyznaczenia stref: spania, pracy, jedzenia i relaksu. Okazalo sie, ze kluczem jest wybor mebli wielofunkcyjnych, ktore nie przytlaczaja wizualnie, ale spelniaja kilka zadan naraz.


Najwiekszym wyzwaniem okazala sie sypialnia, a wlasciwie jej brak. W salonie potrzebowalam miejsca do spania dla dwoch osob, ale nie chcialam, by lozko dominowalo nad reszta. Postawilam na lozko z pojemnikiem na posciel, ktore w ciagu dnia pelni role wygodnej kanapy. Wybralam model z mechanizmem DL i stelazem listwowym, co okazalo sie strzalem w dziesiatke. Mechanizm pozwala na szybkie rozlozenie, a materac piankowy o grubosci 16 cm zapewnia komfort porownywalny ze stacjonarnym lozkiem. W szufladzie pod spodem trzymam dodatkowe koldry i poduszki dla gosci, ktorzy zostaja na noc. To rozwiazanie uratowalo moja przestrzen.

about.php

Kolejnym problemem byla kanapa z funkcja spania, ktora mialam wczesniej. Zajmowala mnostwo miejsca, a jej mechanizm rozkladania byl tak skomplikowany, ze omijalam go szerokim lukiem. W minimalistycznym wnetrzu postawilam na wersalke z tapicerka welurowa w jasnym odcieniu szarosci. Welur jest praktyczny - latwo go czyscic, a przy tym dodaje ciepla i tekstury surowej przestrzeni. Wersalka ma wbudowany schowek na posciel, wiec nie potrzebuje dodatkowej komody. To szczegolnie wazne w malej sypialni, gdzie kazdy centymetr jest na wage zlota.


Kuchnia w stylu minimalistycznym to pole do popisu dla organizacji. Zamiast dzwiczkow nad blatami, zamontowalam szafki siegajace az po sufit, gdzie przechowuje rzadziej uzywane sprzety. Blat roboczy jest pusty - tylko ekspres do kawy i pojemnik na szczoteczki. Wszystko inne, od przypraw po garnki, ma swoje miejsce w szufladach z organizerami. To wymaga dyscypliny, bo po gotowaniu od razu sprzatam i chowam akcesoria. Ale dzieki temu kuchnia wyglada jak z katalogu, a ja nie trace czasu na szukanie rzeczy.


W salonie zastosowalam zasade "mniej znaczy lepiej" doslownie. Zamiast calej sciany wypelnionej regalem, postawilam jedna polke na ulubione ksiazki i kilka drobiazgow z podrozy. Reszte ksiazek oddalam do biblioteki lub przechowuje w skrzyniach pod lozkiem. Telewizor zamontowalam na scianie, a kable schowalam w listwach przypodlogowych. Duzym wyzwaniem bylo znalezienie stolika kawowego, ktory nie zajmuje miejsca, a sluzy jako przechowalnia. Znalazlam model z szuflada na piloty i ladowarka indukcyjna w blacie.


Lazienka w bloku z lat 90. to prawdziwe wyzwanie dla minimalistow. Moja miala zaledwie 3,5 metra, wiec kazdy element musial byc funkcjonalny. Zamontowalam umywalke nablatowa z szafka pod spodem, ktora kryje kosmetyki i reczniki. Zrezygnowalam z tradycyjnej kabiny prysznicowej na rzecz scianki z hartowanego szkla i odpływu liniowego. To optycznie powieksza przestrzen. Na scianach tylko duze lustro bez ramy i jedna polka na niezbędne akcesoria. Kolor utrzymalam w bieli i szarosci, co dodaje swiezosci.

about.php

Korytarz w moim mieszkaniu to waski korytarzyk, ktory latwo mogl zamienic sie w skladzik. Zamiast tego postawilam tam szafke na buty z siedziskiem i wieszak na okrycia wierzchnie. Podłoge wybralam w jasnym debie, ktory odbija swiatlo z salonu. Na scianie powiesilam duze lustro, ktore optycznie podwaja przestrzen. To wlasnie te detale sprawiaja, ze wnetrza w stylu minimalistycznym dzialaja nawet w ciasnych metrazach. Kazdy mebel ma znaczenie, a brak balaganu daje uczucie spokoju.


Po roku zycia w takim wnetrzu doceniam, jak bardzo minimalizm wplywa na moja codziennosc. Nie trace czasu na sprzatanie rzeczy, ktorych nie mam, a kazdy przedmiot ma swoja historie i funkcje. Oczywiscie bywaja pokusy - kolorowe bibeloty z wyprzedazy czy nowe garnki do kuchni. Ale za kazdym razem zadaje sobie pytanie, czy to naprawde potrzebne. Jesli odpowiedz brzmi "nie", odkadam na polke w sklepie. Ta swiadomosc wyboru to najwieksza zaleta minimalistycznego podejscia do zycia i przestrzeni wokol nas.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.