Jak wybrać stół do jadalni, który nie zje całego mieszkania

Corinne 26-07-09 12:24 2 0
hq720.jpg

Stół do jadalni to mebel, który potrafi zaważyć na codziennym komforcie. Pamiętam, jak sama przez lata męczyłam się z okrągłym blatem o średnicy 90 centymetrów, przy którym nie dało się postawić talerza obok laptopa. Przy każdej kolacji z rodziną ktoś musiał trzymać szklankę w ręku. W końcu doszłam do wniosku, że stół do jadalni nie może być tylko ładny. Musi pomieścić cztery osoby bez przepychania się łokciami, a jednocześnie nie zabrać całej przestrzeni w pokoju dziennym. Dziś wiem, że klucz tkwi w proporcjach i formie. Prostokątny blat o wymiarach 120 na 70 centymetrów to absolutne minimum dla czteroosobowej rodziny. Węższe modele sprawiają, że siedzisz twarzą w twarz z gościem i nie masz gdzie położyć dzbanka z wodą.

hqdefault.jpg

Gdy przychodzi do wyboru stołu, wiele osób zapomina o nogach. A to one decydują, czy wygodnie wsuniesz krzesło, czy będziesz obijać kolana o kant. Modele na jednej centralnej nodze wyglądają lekko i nowocześnie, ale przy czterech osobach każdy musi mieć własny kąt nachylenia. Z kolei nogi w narożnikach bloku pozwalają wsunąć krzesła głębiej, co jest nieocenione, gdy masz mały metraż. Pamiętaj, że stół do jadalni powinien stać w odległości co najmniej 90 centymetrów od ściany lub innych mebli. Inaczej osoba siedząca od wewnątrz będzie musiała przepraszać za każdym razem, gdy wstanie. W mojej kuchni połączonej z salonem udało się to osiągnąć tylko dzięki modelowi z nogami w kształcie litery H, które nie wystają poza blat.


W małych mieszkaniach stół do jadalni często pełni rolę biurka, miejsca do odrabiania lekcji i punktu spotkań towarzyskich. Dlatego warto rozważyć wariant z rozkładanym blatem. Mechanizm rozkładania może być prosty, jak wsuwanie dodatkowej płyty spod blatu, albo bardziej zaawansowany, z systemem motylkowym. Ja wybrałam model, który po rozłożeniu ma 160 centymetrów długości, co pozwala posadzić sześć osób przy świątecznym obiedzie. Na co dzień zajmuje tyle miejsca co zwykły blat. Uważaj tylko, żeby składane skrzydła nie blokowały przejścia do balkonu. W moim przypadku sprawdził się stół, który rozkłada się symetrycznie, bo obie strony mają równe skrzydła.


Materiał, z którego wykonany jest stół, to temat rzeka. Laminowane płyty MDF są tanie i łatwe w czyszczeniu, ale po kilku latach potrafią się odkleić na krawędziach. Drewno lite, jak dąb czy jesion, jest trwalsze, ale wymaga olejowania co roku. Ja postawiłam na blat z forniru dębowego na konstrukcji z płyty warstwowej. Wygląda jak prawdziwe drewno, a nie boi się gorących garnków, o ile podłożysz podkładkę. Pamiętaj, że stół do jadalni to mebel użytkowy codziennie, więc nie kupuj czegoś, co boi się kawy rozlanej przez dziecko. Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej dołożyć do porządnej powłoki lakieru niż później płakać nad plamami po winie.


Wielu znajomych pyta mnie, jak połączyć stół do jadalni z funkcją spania dla gości. To częsty problem w kawalerkach, gdzie każdy centymetr ma znaczenie. Rozwiązaniem może być stół z wysuwanym blatem, który po rozłożeniu tworzy dodatkową powierzchnię, ale to nie daje miejsca do spania. W takich sytuacjach lepiej postawić na kanapę z funkcją spania ustawioną pod ścianą, a stół przesuwać na środek tylko podczas posiłków. Kanapa z funkcją spania z materacem piankowym na stelazu listwowym to świetny wybór, bo gość nie śpi na sprężynach wystających z tapicerki. Jeśli masz naprawdę mało miejsca, rozważ wersalkę, która w dzień służy jako siedzisko, a w nocy staje się łóżkiem. Wersalka z tapicerka welurowa wygląda elegancko i łatwo się ją czyści.


Gdy chcesz mieć jedno pomieszczenie do wszystkiego, stół do jadalni musi współgrać z resztą wyposażenia. U mnie w salonie stoi dębowy blat, a obok niego kanapa z funkcją spania pokryta szaroniebieskim welurem. Do tego dochodzi łóżko z pojemnikiem na posciel w sypialni, ale gdy przychodzą goście, materac z kanapy wystarcza na jedną noc. Łóżko z pojemnikiem na posciel to genialne rozwiązanie, bo przechowuję tam zapasowe koce i poduszki. Dzięki temu nie muszę trzymać pościeli w szafie w przedpokoju. Pamiętaj tylko, żeby wymiary stołu nie kolidowały z rozkładaną kanapą. U mnie odległość między blatem a siedziskiem to 80 centymetrów, co pozwala swobodnie przejść.


Mechanizm rozkładania kanapy czy wersalki to kolejna sprawa, którą warto sprawdzić przed zakupem. Popularny mechanizm DL pozwala szybko rozłożyć siedzisko bez podnoszenia ciężkich elementów. Działa to tak, że siedzisko wysuwa się do przodu, a oparcie opada na puste miejsce. To wygodniejsze niż tradycyjne rozkładanie, gdzie trzeba odpiąć pasy. Jeśli decydujesz się na wersalkę z mechanizmem DL, upewnij się, że stół do na tyle niski, żeby nie przeszkadzał w rozkładaniu. U mnie blat ma 75 centymetrów wysokości, a po rozłożeniu wersalka sięga do połowy nóg stołu, więc wszystko gra. Tylko nie ustawiaj stołu bezpośrednio przed rozkładaną kanapą, bo przy gościach na noc zabraknie miejsca na stopy.


Ostatnia rada, którą daję każdemu, kto planuje zakup stołu do jadalni: zmierz drzwi i korytarz. Brzmi banalnie, ale sama przywiozłam kiedyś stół, który nie wszedł do windy. Musiałam go wnosić po schodach na piąte piętro, a blat ważył 40 kilogramów. Poza tym zastanów się, czy twój stół do jadalni będzie stał w stałym miejscu, czy będziesz go przesuwać. Jeśli tak, wybierz model z filcowymi podkładkami na nogach, żeby nie rysować podłogi. U mnie sprawdziły się proste nakładki z filcu, które co roku wymieniam. Na koniec pamiętaj, że stół to inwestycja na lata. Lepiej poczekać miesiąc na wymarzony model z litego drewna niż kupić byle co z płyty wiórowej, które po dwóch latach zacznie skrzypieć przy każdym oparciu łokcia.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.