Jak urządzić mały salon, żeby nie zwariować od ciągłego przekładania r…

Dolly 26-07-10 20:48 2 0
media.png?width=650\u0026height=650\u002

Stałam kiedyś w swoim pierwszym salonie o powierzchni 14 metrów i zastanawiałam się, jakim cudem mam tam zmieścić kanapę, stół, szafę i jeszcze miejsce, żeby przejść. Każdy centymetr walczył o swoje. Pamiętam, jak mierzyłam dziesięć razy to samo miejsce, bo wydawało mi się, że sofa musi być mniejsza o te nieszczęsne 5 centymetrów. I wiecie co? Da się to zrobić, ale trzeba podejść do tematu jak do układania puzzli. Zamiast kupować pierwsze lepsze meble z promocji, lepiej spędzić tydzień na mierzeniu i planowaniu. Klucz tkwi w tym, żeby każdy mebel miał więcej niż jedną funkcję. I żeby nie bać się pionu.

S18wMS5qcGc.jpg

Zacznijmy od największego problemu małego salonu, czyli miejsca do spania dla gości. Często słyszę od znajomych, że boją się rodzinę, bo nie mają gdzie położyć nocujących. Rozwiązanie? Kanapa z funkcją spania z mechanizmem DL to strzał w dziesiątkę. Rozkłada się w kilka sekund, a w ciągu dnia wygląda jak zwykła sofa. Wybierając model, zwróć uwagę na stelaz listwowy, bo on gwarantuje, że materac nie będzie się zapadał. W małym salonie warto postawić na tapicerkę welurową, która optycznie doda wnętrzu miękkości i nie będzie się brudzić tak szybko, jak mogłoby się wydawać. Ciemny granat albo butelkowa zieleń to kolory, które znoszą codzienność.


Drugim wyzwaniem jest przechowywanie. Gdzie schować pościel, koce i dodatkowe poduszki, skoro nie ma osobnej szafy? Tutaj z pomocą przychodzi lozko z pojemnikiem na posciel, które może stanąć pod ścianą lub w wnęce. Taki mebel to prawdziwy game changer. Wyobraź sobie, że wystarczy unieść materac, a pod spodem masz całą skrzynię na zapasowe rzeczy. Do tego stolik kawowy z szufladami albo pufa z miejscem do siedzenia i schowkiem. Każdy element powinien być przemyślany. Unikaj otwartych półek, bo na nich szybko gromadzi się kurz i bałagan, a w małym pomieszczeniu każdy nieporządek wydaje się dwa razy większy.


Oświetlenie to wasz największy sojusznik. W małym salonie nie możesz polegać tylko na jednej lampie sufitowej. To zabije cały klimat. Postaw na kilka źródeł światła. Kinkiet nad kanapą, lampa stojąca w kącie i małe ledy w półkach. Dzięki temu możesz sterować nastrojem. Rano potrzebujesz jasnego światła do kawy, wieczorem przytulnego półmroku do filmu. Unikaj ciężkich, ciemnych abażurów. Lekkie, ażurowe klosze albo modele z tkaniny przepuszczającej światło dodadzą przestrzeni. Pamiętaj też o taśmie LED pod szafką wiszącą, jeśli taką masz. To prosty trik, który optycznie unosi meble.


Kolory i materiały to kolejna sprawa. Jasne ściany to podstawa, ale nie musisz mieszkać w białym sześcianie. Postaw na jeden akcent w postaci tapety na jednej ścianie lub ciemniejszego fragmentu. To doda głębi. Jeśli chodzi o podłogę, panele ułożone w jodełkę optycznie powiększają pomieszczenie. Dywan wybierz w neutralnym odcieniu, ale z ciekawą fakturą. Unikaj wzorów, które przytłaczają. W małym salonie lepiej sprawdzi się jeden duży dywan niż kilka małych chodniczków, które dzielą przestrzeń i tworzą wrażenie chaosu. Meble z nóżkami zamiast tych stojących na podłodze sprawią, że pokój będzie wydawał się lżejszy.


Nie bój się wersalki. Kojarzy się z PRL-em i obiciem w kwiaty, ale dzisiejsze modele to zupełnie inna bajka. Wersalka może być stylowym siedziskiem w ciągu dnia i pełnowartościowym łóżkiem dla gości w nocy. Wybierz model z pojemnikiem na pościel, a zyskasz dodatkowe miejsce do przechowywania. Ja w swoim salonie mam wersalkę w odcieniu musztardowym i goście zawsze pytają, gdzie ją kupiłam. Kluczem jest dobór odpowiedniego materaca. Szukaj takiego z 16 cm materacem piankowym, który nie będzie odkształcał się po pierwszej nocy. Pianka termoelastyczna dopasowuje się do ciała i nie zbiera wilgoci.


Ostatnia rada, którą sama stosuję na co dzień. Nie kupuj wszystkiego na raz. Mały salon to przestrzeń, która potrzebuje czasu, żeby się ułożyć. Najpierw wybierz kanapę z funkcją spania i stół, a potem stopniowo dokupuj dodatki. Często najpierw wstawiamy meble, a potem okazuje się, że w ogóle nie mamy miejsca na stolik kawowy. Zrób listę rzeczy, które są niezbędne, i odhaczaj je powoli. W małym salonie lepiej mieć mniej, ale porządnych rzeczy, niż przepych, który utrudnia codzienne funkcjonowanie. I pamiętaj o jednym. Każdy centymetr ma znaczenie, ale to Ty masz w nim mieszkać, a nie meble.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.