Jak sprawić, by mieszkanie sprzedało się szybciej? Dom staging w prakt…

Maurine 26-07-17 06:58 10 0

Zawsze powtarzam, że w małym open space liczy się każdy schowek. Brak miejsca na pościel to zmora, którą znam aż za dobrze. Kiedyś trzymałam koce w walizce pod łóżkiem, dopóki nie odkryłam, że lozko z pojemnikiem na posciel rozwiązuje ten problem od ręki. W salonie połączonym z sypialnią to prawdziwy game changer. Pojemnik z gazowym podnoszeniem pozwala schować nie tylko kołdry, ale też sezonowe ubrania czy zapasowe ręczniki. Tylko uwaga – nie każdy model ma solidną skrzynię. Sprawdź, czy dno jest z płyty meblowej, a nie z cienkiej płyty pilśniowej, bo przy pierwszym większym obciążeniu się ugnie. Lepiej zapłacić sto złotych więcej niż narzekać potem przez lata.

hq720.jpgW salonie najważniejsza jest aranżacja, która sugeruje funkcje. Nie może być pustej ściany bez sensu, ale nie może też być przeładowania. Jeśli masz niski stolik kawowy, postaw na nim kilka książek w stonowanych okładkach i jeden wazon. Żadnych gazet, pilotów, ładowarek. Jeśli kanapa stoi tyłem do okna, odwróć ją. Światło dzienne to twój największy sprzymierzeniec w sprzedaży. Zasłony powinny być lekkie, przepuszczające słońce. Ciężkie, ciemne firany zabierają przestrzeń i optycznie obniżają sufit. A jeśli sufit jest niski, postaw na pionowe linie – wysokie lustro, podłogowe lampy, obrazy wąskie i długie. Home staging to gra perspektywą. Nawet w mieszkaniu o powierzchni 35 metrów kwadratowych można stworzyć wrażenie przestronności, jeśli dobrze ustawisz meble i usuniesz zbędne przedmioty.

Często bywa tak, że budżet nie pozwala na zakup wszystkiego naraz. Wtedy radzę zacząć od kanapy z funkcją spania, bo to mebel, który służy i na co dzień, i od święta. Wybrałam model z mechanizmem DL, który jest cichszy niż starsze systemy z metalowymi sprężynami. Tapicerka welurowa w odcieniu antracytu nie pokazuje kurzu tak szybko jak jasne tkaniny, a przy okazji dodaje wnętrzu przytulności. Pamiętaj tylko, żeby przed zakupem zmierzyć otwór drzwi, bo moja kanapa miała sto dziewięćdziesiąt centymetrów szerokości i ledwo weszła przez drzwi z futryną. Po rozłożeniu materac ma sto czterdzieści centymetrów długości, co wystarcza dla osoby o wzroście metr osiemdziesiąt. Jeśli masz wyższych gości, szukaj modeli z wydłużonym siedziskiem, bo standardowe sto dziewięćdziesiąt może być za krótkie.

A co, jeśli wolisz spać na czymś bardziej klasycznym? Wersalka to mebel, który przeszedł długą drogę od czasów babcinego tapczanu. Dzisiejsze modele mają nowoczesne linie, nóżki z czarnego metalu i tapicerkę welurową, która wygląda jak milion dolarów, a kosztuje ułamek tej kwoty. U jednej z klientek postawiłam wersalkę w butelkowej zieleni na tle białej ściany – to był strzał w dziesiątkę. Służy jako kanapa do oglądania filmów, a wieczorem zamienia się w łóżko dla nastolatka. Pamiętaj tylko o jednym: wersalka z cienkim materacem to proszenie się o ból pleców. Wybieraj modele z grubym wypełnieniem, najlepiej z pianki wysokoelastycznej.

Kiedy przychodzi mi urządzać kolejne mieszkanie, zawsze zaczynam od jednego: jak to naprawdę będzie działać, gdy wpadną goście na noc, a w szafie braknie miejsca na pościel. Nowoczesne wnętrza kuszą minimalistycznymi formami i czystymi liniami, ale bez przemyślanej funkcji szybko zamieniają się paleta barw w mieszkaniu galerię bez życia. Dlatego pierwszym meblem, jaki wybieram, jest sofa z funkcją spania. Nie byle jaka – taka z 16 cm materacem piankowym na stelazu listwowym daje komfort porównywalny z normalnym łóżkiem, a gdy składam ją w ciągu dnia, nikt nie zgadnie, że kryje się w niej pełnowymiarowe miejsce do snu. Ważne, żeby tapicerka welurowa była łatwa w czyszczeniu, bo wiadomo – kawa na kanapie to chleb powszedni.

Kolejna sprawa to stylistyka. Podłoga drewniana świetnie komponuje się z tapicerka welurowa na sofie – te dwa materiały tworzą luksusowy, ale przytulny kontrast. Kiedyś urządzałam salon paleta barw w mieszkaniu stylu skandynawskim: jasne deski sosnowe, welurowy fotel w kolorze butelkowej zieleni i biały regał. Goście zawsze pytali, czy to prawdziwe drewno, bo wyglądało tak naturalnie. Do tego dodałam materac piankowy na stelazu listwowym w sypialni – spanie na takim zestawieniu to czysta przyjemność, a deski pod spodem nie tracą na jakości.

Kolejnym wyzwaniem okazało się przechowywanie pościeli, koców i zapasowych poduszek. W małym mieszkaniu każdy centymetr ma znaczenie, a ja nie miałam ani jednej szafy wnękowej w sypialni. Rozwiązaniem stało się łóżko z pojemnikiem na pościel, które zamówiłam na wymiar pod skos dachu. Pojemnik ma głębokość czterdziestu centymetrów, co pozwala mi schować trzy komplety pościeli, dwa koce polarowe i letnie narzuty. Zdecydowałam się na stelaz listwowy z regulacją twardości w trzech strefach, bo wcześniej miałam problem z zapadaniem się materaca przy krawędziach. Do tego dołożyłam materac piankowy o wysokości osiemnastu centymetrów, który idealnie dopasowuje się do krzywizn kręgosłupa. Pościel przestała leżeć na widoku, a ja zyskałam spokój ducha, bo goście nie pytają już wiecznie, gdzie mają położyć swoje rzeczy.

If you adored this article so you would like to be given more info about po prostu kliknij następną stronę please visit our web-page.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.