Jak ogarnąć przechowywanie w małym mieszkaniu bez wariowania

Claudette 26-08-10 18:07 2 0

Kiedy wprowadzałam się do swojego pierwszego mieszkania o powierzchni 32 metrów kwadratowych, myślałam, że dam radę. Szybko okazało się, że każda wolna powierzchnia jest na wagę złota, a standardowa szafa nie pomieści nawet połowy moich rzeczy. Zaczęłam szukać rozwiązań, które nie wymagają remontu generalnego, a jednocześnie pozwolą zachować choć trochę przestrzeni do życia. Największym wyzwaniem okazała się sypialnia, a właściwie jej brak, bo w kawalerce wszystko jest jednym. Musiałam pogodzić się z tym, że każdy mebel musi pracować na dwa etaty.


Pierwszym krokiem było wymyślenie, gdzie spać, żeby nie zajmować miejsca w dzień. Postawiłam na kanapę z funkcją spania z mechanizmem DL, który rozkłada się do przodu i nie wymaga przesuwania mebli. Wybrałam model z tapicerką welurową w ciemnym grafice, bo welur jest praktyczny i nie widać na nim kurzu tak bardzo jak na jasnych tkaninach. Do tego dołożyłam materac piankowy o grubości 16 cm na stelazu listwowym, który jest wbudowany w kanapę. Wieczorem rozkładam ją w trzy sekundy, a rano składam i mam sofę dla gości. Problem pojawił się, gdy zaczęłam myśleć o pościeli i kocach.


W małym mieszkaniu brak miejsca na pościel to prawdziwa zmora. Próbowałam różnych pojemników pod kanapą, ale ciągle mi przeszkadzały przy odkurzaniu. W końcu zainwestowałam w łóżko z pojemnikiem na pościel, które zastąpiło starą sofę. To był strzał w dziesiątkę, bo pod materacem zmieściłam nie tylko kołdry i poduszki, ale też zapasowe prześcieradła i letnie ubrania. Mechanizm podnoszenia jest gazowy, więc otwiera się lekko, nawet gdy materac . Teraz nie muszę trzymać pościeli w walizce pod biurkiem ani kombinować z workami próżniowymi.

600

Kolejnym wyzwaniem były goście na noc. Kiedy przyjeżdża rodzina z innego miasta, nagle okazuje się, że brakuje miejsca do spania dla dwóch dodatkowych osób. Zamiast dmuchanego materaca, który wiecznie się spuszcza, kupiłam wersalkę. To stary, sprawdzony patent, ale nowoczesne modele mają cienkie siedziska i nie wyglądają jak relikt z lat 90. Wybrałam wersalkę z pojemnikiem na pościel, żeby goście mieli własny komplet. Składa się w ciągu minuty i staje się wygodnym łóżkiem z materacem piankowym 10 cm, co jest akceptowalne na kilka nocy. Tylko trzeba pamiętać, żeby wcześniej schować poduszki ozdobne.


W kuchni przechowywanie to osobna historia. Mam tylko trzy szafki wiszące i jedną pod blatem, więc garnki muszą stać jeden w drugim. Znalazłam stojak na pokrywki, który wisi na drzwiczkach szafki, i haczyki na ścianie nad zlewem do kubków. Dzięki temu nie tracę miejsca na półkach. W szufladzie pod piekarnikiem trzymam deski do krojenia i blachy, ale to i tak za mało. Kiedyś myślałam, że małe mieszkanie oznacza życie minimalistyczne, ale prawda jest taka, że trzeba nauczyć się magazynować rzeczy w pionie i w szczelinach.


Łazienka w moim mieszkaniu ma dwa metry kwadratowe, więc każdy centymetr się liczy. Nad toaletą zamontowałam wąską szafkę z lustrem, a pod umywalką postawiłam kosz na pranie. Ale przechowywanie w małym mieszkaniu to też umiejętność rezygnacji. Przestałam kupować zapasy papieru toaletowego i płynów do czyszczenia po dziesięć sztuk, bo nie mam gdzie tego trzymać. Teraz kupuję tylko to, co zmieści się pod zlewem, a resztę dokupuję co tydzień. To trochę drożej, ale za to nie mam bałaganu i nie gubię rzeczy.


Pokój dzienny to centrum dowodzenia. Mam tam regał na książki, który sięga prawie sufitu, a na dole stoją kosze na kable i dokumenty. Zamiast stolika kawowego postawiłam dwa mniejsze stoliki, które można wsunąć pod siebie. Na ścianie wisi telewizor, a pod nim tylko wąska konsola. Dzięki temu podłoga jest wolna i mieszkanie wydaje się większe. Problem pojawia się, gdy chcę schować rzeczy sezonowe, jak choinka czy walizki. Wtedy ratują mnie worki próżniowe i przestrzeń pod łóżkiem z pojemnikiem na pościel.


Ostatnia rada to nie bać się wieszać rzeczy na ścianach. W przedpokoju mam hak na płaszcze i półkę na buty, a w sypialni wieszaki na torebki. Przechowywanie w małym mieszkaniu wymaga kreatywności, ale daje satysfakcję, gdy wszystko ma swoje miejsce. Pamiętaj, że meble z podwójną funkcją to klucz do sukcesu, ale nie przesadzaj z ilością. Lepiej mieć jedną solidną wersalkę niż dwie słabe sofy. I zawsze sprawdzaj wymiary przed zakupem, bo w małych metrażach każdy centymetr ma znaczenie.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.