Napięte mięśnie czy spokojny sen? Co naprawdę działa przed nocą

Davis 26-09-13 03:13 1 0
Praktyczna reguła dla większości osób: ostatni trening kończ minimum trzy godziny przed snem. Jeśli śpisz około 23:00, ostatnia intensywna sesja powinna skończyć się najpóźniej o 20:00. Przy treningu bardzo mocnym — interwały, duże obciążenia, długie biegi — lepiej wydłużyć ten odstęp do czterech godzin. Trening lekki, na przykład spokojny spacer, rozciąganie czy krótka jazda na rowerze w niskim tempie, zwykle nie przeszkadza w zasypianiu nawet półtorej godziny przed łóżkiem.

Wybór materaca sprowadza się do dwóch pytań: jak śpisz i ile ważysz. Dopiero potem liczy się budowa wkładu. Najczęstszy błąd to kupowanie materaca pod cudze opinie — sąsiad chwali, więc bierzesz taki sam, choć on waży osiemdziesiąt kilogramów, a ty pięćdziesiąt. Materac dobiera się do ciała, a nie do rekomendacji.

Napięte mięśnie przed snem to często efekt dnia pełnego bodźców. Zamiast liczyć na to, że zmęczenie samo przejdzie, warto świadomie rozluźnić ciało. Zacznij od prostego ćwiczenia: połóż się na plecach, zegnij nogi w kolanach, stopy oprzyj na podłodze. Weź wdech nosem, a przy wydechu ustami napnij mocno wszystkie mięśnie na pięć sekund – od stóp po twarz. Potem rozluźnij je całkowicie na dziesięć sekund. Powtórz trzy razy. To metoda progresywnej relaksacji, która działa, bo różnica między napięciem a rozluźnieniem jest łatwiejsza do wyczucia niż samo „odpuszczenie".

Typowe błędy, które psują efekt: drzemka dłuższa niż 30 minut, drzemka po 16:00, drzemka w łóżku pod kołdrą, drzemka bez budzika, a także nadrabianie nią nieprzespanej nocy. Jeśli budzisz się z drzemki zmęczony, skróć ją o 5 minut i sprawdź, czy zasypiasz wieczorem o zwykłej porze. Gdy po drzemce nie możesz zasnąć do 30 minut dłużej niż zwykle, przesuń ją na wcześniejszą godzinę lub z niej zrezygnuj.

Materac piankowy to jedna lub kilka warstw pianki — zwykłej, wysokoelastycznej albo lateksowej. Nie ma w nim sprężyn, więc nie przenosi drgań: gdy jedno się przewraca, drugie tego nie czuje. Taka konstrukcja dobrze trzyma kręgosłup w jednej linii, jeśli warstwa pianki jest dopasowana do masy ciała. Problem pojawia się przy zbyt miękkiej piance u osoby ciężkiej — ciało zapada się wtedy w materac i rano boli odcinek lędźwiowy. Materace piankowe są też zwykle cichsze i nie skrzypią.

Przy wyborze kieruj się masą ciała. Osoby lekkie, do około sześćdziesięciu kilogramów, często lepiej leżą na piance średniej twardości — sprężyny bywają dla nich zbyt sztywne i powodują ucisk w barkach i biodrach. Osoby cięższe, powyżej osiemdziesięciu kilogramów, potrzebują mocniejszego podparcia: gęstej pianki wysokoelastycznej albo materaca sprężynowego z gęstym wkładem. Pary o dużej różnicy wagi powinny wybierać sprężyny kieszeniowe, bo tylko one rozdzielają strefy nacisku.

138affa13f35ebbbe8d0235fad26cb45.jpgNajbezpieczniejszy zakres to 10–20 minut. W tym czasie mózg nie zdąży wejść w sen głęboki, więc po przebudzeniu nie ma efektu oszołomienia. Sen trwający dłużej niż 30 minut przenosi cię w fazę wolnofalową, z której wybudzenie jest trudne i pozostawia uczucie rozbicia na kilkadziesiąt minut. Jeśli masz czas na dłuższą drzemkę, lepiej zaplanuj 90 minut — pełny cykl — ale to rozwiązanie dla osób, które mogą sobie pozwolić na taką przerwę i nie mają problemów z zasypianiem wieczorem.

Typowe pułapki przy zakupie są trzy. Pierwsza: krótki test w sklepie — pięć minut leżenia nic nie mówi, potrzeba co najmniej kwadransa w swojej pozycji do spania. Druga: brak podłoża — materac piankowy na starych, wygiętych listwach straci kształt w kilka miesięcy, a sprężynowy zacznie skrzypieć. Trzecia: ignorowanie wentylacji. Pianka bez kanałów powietrznych zbiera wilgoć, więc wymaga częstszego obracania i wietrzenia. Sprężyny oddychają lepiej, ale ich pokrowiec też trzeba prać zgodnie z instrukcją, bo inaczej traci właściwości.

Jeśli nie możesz całkowicie zrezygnować z telefonu wieczorem, ustal sztywne zasady. Na przykład: ostatnie 30 minut przed snem to czas bez ekranu. Odłóż telefon poza sypialnię. Jeśli musisz go mieć, włącz tryb samolotowy i połóż ekranem do dołu. Zamiast przewijania, sięgnij po coś, co angażuje inne zmysły – herbatę ziołową, rozciąganie, dziennik. Po kilku dniach zauważysz, że zasypiasz szybciej i budzisz się mniej razy.

Typowe błędy to: sprawdzanie telefonu „tylko na chwilę", które kończy się godziną scrollowania; ładowanie go przy łóżku; korzystanie z trybu nocnego jako usprawiedliwienia dla dł w ekran; oraz rezygnacja z książki na rzecz czytnika z podświetleniem – to nadal ekran. Uwaga też na powiadomienia: nawet jeśli nie patrzysz na telefon, wibracje i dźwięki wybudzają. Wyłącz je na noc lub użyj trybu „nie przeszkadzać".

Jak realnie odciąć się od ekranu przed snem Najprostsza metoda to odłożenie telefonu na godzinę przed planowanym snem. Nie musi to być od razu 60 minut – zacznij od 20 minut i wydłużaj co kilka dni. W tym czasie zrób coś, co nie wymaga patrzenia w ekran: przeczytaj papierową książkę, posłuchaj muzyki, weź prysznic, przygotuj ubrania na rano. Ważne, aby telefon nie leżał w zasięgu ręki – najlepiej zostaw go w innym pomieszczeniu lub na szafce po drugiej stronie pokoju. Jeśli używasz go jako budzika, kup zwykły budzik. To jednorazowy wydatek, który zwraca się lepszym snem.
댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.