Kiedy chcesz, by pranie nie farbowało, podziel je tak
Typowe błędy to wrzucanie wszystkiego do jednego worka i liczenie na to, że pralka sama sobie poradzi. Inny częsty problem to pozostawianie mokrych, kolorowych rzeczy w bębnie na długo po praniu – wtedy farba może się rozpuścić i wsiąknąć w inne ubrania. Zawsze wyjmuj pranie zaraz po zakończeniu cyklu. Jeśli pralka ma funkcję prania wstępnego, używaj jej przy bardzo zabrudzonych rzeczach, ale pamiętaj, że to dodatkowy czas kontaktu z wodą, więc może zwiększyć ryzyko farbowania. Nigdy nie zostawiaj w pralce rzeczy, które mają tendencję do farbowania, razem z jasnymi – nawet jeśli wydaje się, że woda jest czysta.
Kiedy ocet szkodzi bardziej niż pomaga Nie używaj octu do prania ubrań, zwłaszcza kolorowych i delikatnych. Kwasy obecne w occie reagują z barwnikami i mogą powodować blaknięcie. Dotyczy to również tkanin z elastanem, gumkami, lycrą i poliestrem — ocet przyspiesza starzenie się włókien elastycznych. Nie wlewaj go do pralek z elementami aluminiowymi lub stalowymi niskiej jakości, bo może powodować korozję. Uważaj na pralki z dozownikiem automatycznym: producenci często zastrzegają, aranżacja Wnętrz że stosowanie octu i innych domowych środków może zakończyć się utratą gwarancji. Największy błąd to łączenie octu z wybielaczem chlorowym — wydziela się chlor, który jest niebezpieczny dla dróg oddechowych. Nie mieszaj go też z amoniakiem ani środkami na bazie sody oczyszczonej przechowywanie w małym mieszkaniu dużych ilościach, bo reakcja jest gwałtowna.
Najczęstsze błędy to pranie w zbyt niskiej temperaturze z nadzieją, że „delikatne" wystarczy, oraz suszenie firany w pełnym słońcu. Promieniowanie UV faktycznie rozjaśnia, ale równocześnie niszczy włókna i utrwala żółty odcień. Susz firany rozłożone na płasko lub na karniszu w cieniu, w przewiewnym miejscu. Nie prasuj ich na sucho wysoką temperaturą, bo zabrudzenia zostaną wprasowane na stałe.
Sprawdź, czy w mieszkaniu działa wentylacja. Przy zamkniętych oknach i włączonym okapie kuchennym lub wentylatorze łazienkowym powietrze musi mieć skąd napłynąć. Jeśli ciąg jest słaby, para zostaje w środku nawet przy otwartym oknie. Prostym testem jest kartka przy kratce wentylacyjnej — powinna zostać przyciągnięta. Regularnie czyść kratki i nie zaklejaj ich taśmą ani płytą.
Wietrzenie musi być krótkie i intensywne, a nie długie i uchylone. Otwórz okno szeroko na 5–10 minut kilka razy dziennie, zwłaszcza po każdym praniu. Długie uchylenie przy mrozie wychładza ściany i sprzyja wykraplaniu pary na zimnych powierzchniach — to jeden z najczęstszych błędów. Lepiej wietrzyć częściej i krótko, nawet kosztem chwilowego spadku temperatury.
Praktyczna zasada jest prosta: jeśli naczynia są świeże i nie ma na nich zaschniętych resztek, wybierz krótki. Jeśli minęło kilka godzin od jedzenia albo w zmywarce są garnki i deski, włącz eco. Nie ustawiaj krótkiego programu z myślą, że „jakoś to będzie" — niedomyte naczynia i tak wrócą do zlewu. I pamiętaj, żeby nie otwierać zmywarki w trakcie eco tylko po to, by sprawdzić, czy już skończyła. Przerwanie cyklu w połowie psuje cały efekt i marnuje wodę pobraną na start.
Pranie w mieszkaniu musi wyschnąć, ale para wodna, którą oddaje, nie może zostać w powietrzu. Jeden prania wsad to zwykle 2–4 litry wody. Jeśli ta wilgoć nie ma gdzie uciec, osiada na szybach, ścianach zewnętrznych i narożnikach, a po kilku tygodniach pojawia się zapach stęchlizny i ciemne plamy. Problem nie bierze się z samego faktu suszenia, ale z jego organizacji.
Przy praniu w chłodne dni nie susz ubrań w sypialni, w której śpisz. Wilgoć wchłaniają materace, pościel i ubrania w szafie, a pleśń pojawia się najpierw tam, gdzie nikt nie patrzy. Jeśli masz małe mieszkanie, susz partiami i zawsze kończ wietrzenie przed snem. Higrometr za kilkanaście złotych pokaże, kiedy wilgotność przekracza 60% — wtedy trzeba reagować, zanim ściany zaczną pracować.
Zamiast octu do prania ubrań lepiej użyć dedykowanego płynu lub proszku. Ocet nie zastąpi detergentu — nie usuwa tłuszczu ani białek. Jeśli chcesz pozbyć się zapachu z ubrań, użyj octu tylko w płukaniu, oświetlenie w salonie ilości 50 ml, i to sporadycznie. Przy praniu ręcznym i delikatnym lepiej wybrać łagodny środek bez dodatków zapachowych.
Typowe błędy wynikają z mieszania tych dwóch trybów. Wkładanie zaschniętych garnków na krótki program i potem ręczne domywanie ich pod kranem to strata wody i czasu. Z kolei wrzucanie delikatnych kieliszków do eco z wysoką temperaturą w końcowej fazie może je zmętnić. Przed wyborem programu warto sprawdzić w instrukcji, jaka temperatura panuje w danym cyklu i czy obejmuje on suszenie. Program krótki często kończy się mokrymi naczyniami, bo nie ma fazy suszenia lub jest ona skrócona.
Para sprawdzi się przy tkaninach delikatnych i tych, których nie chcesz dotykać stopą żelazka: jedwabiu, wełnie, wiskozie, szyfonie, tiulu, a także przy ubraniach z ozdobami, haftami, cekinami czy nadrukami. Wystarczy powiesić rzecz na wieszaku, ustawić wylot pary kilkanaście centymetrów od materiału i przesuwać go powoli z góry na dół. Materiał sam się wyciągnie pod własnym ciężarem, a para usunie zapachy i zabije część bakterii. Żelazko w takich sytuacjach często szkodzi — przypala delikatne włókna albo odciska ślady.
If you loved this article and also you would like to receive more info relating to Remont Mieszkania nicely visit the web site.
등록된 댓글이 없습니다.