Do typowych błędów należy polewanie plamy gorącą wodą, używanie rozpus…
Najważniejsza różnica nie polega więc na wyborze między praniem ręcznym a pralką. Polega na tym, czy kontrolujesz temperaturę i ruch. Ustaw 20–30°C, wyłącz wirowanie lub ogranicz je do minimum, a po praniu połóż rzecz na płasko. Wtedy wełna zachowa rozmiar i miękkość przez wiele sezonów, a jedyne, co będziesz musiał robić, to cierpliwie czekać, aż wyschnie.
Zacznij od etykiety, ale nie traktuj jej dosłownie. Napis „pranie ręczne" oznacza wodę o temperaturze zbliżonej do ciała, czyli maksymalnie 30°C. Powyżej 40°C łuski włókna otwierają się i zaczepiają o siebie, a wtedy nawet delikatne wirowanie powoduje trwałe splątanie. Jeśli nie masz pewności, nastaw pralkę na program wełny z temperaturą 20°C albo pierz ręcznie w letniej wodzie. Zimna woda jest bezpieczniejsza niż letnia, choć słabiej usuwa tłuszcz — do prania używaj płynu przeznaczonego do wełny, nigdy proszku z enzymami.
Do typowych błędów należy polewanie plamy gorącą wodą, używanie rozpuszczalników na jedwabiu i wełnie oraz pocieranie tkaniny szczotką. Gorąca woda „zamyka" tłuszcz w włóknach, a rozpuszczalniki niszczą kolor i strukturę delikatnych materiałów. Nie pomoże też pranie w pralce w wysokiej temperaturze ani suszenie na kaloryferze. Jeśli bluzka ma kolorowe nadruki lub aplikacje, nie nakładaj na nie płynu do naczyń — może odbarwić wzór. Przy plamach starego pochodzenia, które mają już obwódkę, domowe metody zwykle zawodzą i potrzebna jest profesjonalna obróbka.
Praktyczny test: po praniu obejrzyj uszczelkę i szybę. Biały nalot oznacza za mało proszku w stosunku do twardości wody. Lepki, śliski osad na ubraniach to znak, że proszku było za dużo jak na miękką wodę. W pierwszym przypadku zwiększ dawkę o 10–15%, w drugim zmniejsz o 20% i dodaj dodatkowe płukanie. For those who have almost any issues relating to in which as well as how you can make use of aranżAcja wnęTrz, it is possible to e-mail us from the web page. Nie zmieniaj od razu całej rutyny — koryguj jedną zmienną na raz i obserwuj efekty przez trzy–cztery prania. Woda w instalacji może się zmieniać sezonowo, więc raz na kilka miesięcy warto powtórzyć pomiar twardości.
Sortowanie prania to nie filozofia, tylko kilka żelaznych zasad. Jeśli je zlekceważysz, ulubiona biała koszula wyjdzie z pralki w różowe cętki, a ręczniki zafarbują na niebiesko. Problem prawie nigdy nie wynika z awarii pralki, tylko z pośpiechu i wrzucania wszystkiego do jednego bębna. Wystarczy rozdzielić rzeczy według koloru, rodzaju tkaniny i stopnia zabrudzenia, żeby uniknąć przykrych niespodzianek.
Ilość proszku do prania zależy przede wszystkim od twardości wody, a nie od wielkości pralki czy stopnia zabrudzenia ubrań. Woda twarda zawiera dużo jonów wapnia i magnezu, które wiążą się z detergentem i tworzą nierozpuszczalny osad. Zanim dotrze on do zabrudzeń, musi zostać zneutralizowany. Dlatego przy twardej wodzie trzeba użyć więcej proszku, ale nie dlatego, że „lepiej pierze", tylko po to, by część składników w ogóle zaczęła pracować. W miękkiej wodzie ten problem nie występuje i każda nadwyżka proszku zostaje w tkaninie.
Sprawdź twardość wody w swoim kranie. Najprościej: popatrz na osad na baterii, czajniku i wewnątrz pralki. Biały, twardy nalot oznacza wodę twardą. Możesz też użyć testera kropelkowego lub zapytać w lokalnym wodociągu. Wynik podawany jest w stopniach niemieckich (°n). Przyjmij: do 8°n to woda miękka, 9–15°n średnia, powyżej 15°n twarda. Dla pralki najważniejsza jest ta liczba, nie tabela na opakowaniu, która często podaje wartości uśrednione dla całego kraju.
Jak dobrać dawkę, gdy znasz już twardość wody Przy wodzie miękkiej (do 8°n) wystarczy 60–70% dawki zalecanej na opakowaniu. Jeśli producent pisze „150 ml na pełny wsad", wsyp 90–100 ml. Przy wodzie średniej (9–15°n) trzymaj się zaleceń z etykiety, ale nie zwiększaj ich „na wszelki wypadek". Przy wodzie twardej (16–25°n) dodaj około 20–30% ponad normę. Powyżej 25°n rozważ zamontowanie filtra lub zmiękczacza — wtedy wróć do dawki jak dla wody miękkiej. Pamiętaj, że proszek do prania w twardej wodzie musi zawierać składniki zmiękczające, jak zeolity czy cytryniany. Jeśli ich nie ma, cały detergent zostanie związany przez wapń i pranie wyjdzie szare.
Najczęstsze błędy to dosypywanie proszku „na zapas" i pranie w niskiej temperaturze przy twardej wodzie. Woda o temperaturze 30°C nie rozpuści dobrze proszku, a wapń wytrąci się na grzałce i bębnie. Kolejny błąd: używanie płynu do prania zamiast proszku w twardej wodzie. Płyny mają mniej builderów, więc przy dużym stężeniu wapnia działają słabiej. I odwrotnie — w miękkiej wodzie nadmiar proszku nie wypłukuje się z tkanin, powodując sztywność, szarzenie i podrażnienia skóry. Zawsze sprawdzaj, czy pralka ma funkcję automatycznego dozowania; ustaw wtedy twardość wody w menu, a nie dawkę ręcznie.
Osuszanie to najważniejszy etap. Nadmiar wody usuń ręcznikami, naciskając je płasko na dywan. Możesz też użyć wałka do ciasta, owiniętego folią, aby wycisnąć wodę. Następnie ustaw dywan w przewiewnym miejscu, najlepiej przy otwartym oknie, i skieruj na niego wentylator. Nie susz na kaloryferze ani na słońcu — mogą odkształcić włókna. Jeśli dywan jest mały, powieś go na drążku nad wanną. Większy rozłóż na ręcznikach i co jakiś czas obracaj. Podczas suszenia nie chodź remont łazienki krok po kroku dywanie, bo zabrudzisz go ponownie.
등록된 댓글이 없습니다.