Piec czy patelnia: co daje obróbka termiczna bez tłuszczu

Taren 26-09-14 04:41 2 0

31840275160_1ec341fb15.jpgNie da się oszukać przewodzenia ciepła. Można je tylko wykorzystać. Kiedy zrozumiesz, że stek to nie jednolity blok, ale układ o różnej przewodności, przestaniesz zgadywać, ile minut na stronę. Zamiast tego zaczniesz patrzeć na grubość, temperaturę i czas odpoczynku. Wtedy skorupka będzie przypieczona, a środek równomiernie różowy – niezależnie od tego, czy pieczesz na patelni, w piekarniku czy na ruszcie.

Przede wszystkim woda. Warzywa zawierają jej zwykle 80–95%. Podczas gotowania na parze część wody odparowuje, ale nie dochodzi do wypłukiwania składników do środowiska zewnętrznego, bo warzywo nie ma kontaktu z dużą ilością wody. To główna przewaga pary nad gotowaniem. Zostają w nich witaminy rozpuszczalne w wodzie, zwłaszcza witamina C i witaminy z grupy B, a także składniki mineralne, takie jak potas, magnez czy wapń. W gotowaniu w wodzie nawet połowa tych związków może przejść do wywaru, którego zwykle nie wypijamy.

Zasada jest prosta: im cieńsza warstwa, tym lepsza jakość po rozmrożeniu. Dotyczy to mięsa, zup, przecierów, owoców i pieczywa. Jeśli nie możesz zmniejszyć grubości, zmniejsz przynajmniej szerokość porcji. Czas poświęcony na rozłożenie produktu na płasko zwraca się w smaku i konsystencji, a rozmrażanie trwa krócej i przebiega równomiernie.

Największym wrogiem obróbki bez tłuszczu jest przywieranie i przypalanie. Dlatego kluczowe są dwa elementy: właściwa temperatura i odpowiednie naczynie. Patelnie i blachy z powłoką nieprzywierającą sprawdzają się najlepiej, ale nawet one wymagają rozgrzania przed włożeniem jedzenia. Zimna powierzchnia powoduje, że białka i cukry przyklejają się, jak urządzić małą kuchnię zanim zdążą się zarumienić. Rozgrzewaj naczynie przez minutę lub dwie na średnim ogniu, a dopiero potem kładź składniki. Jeśli używasz patelni stalowej lub żeliwnej, poczekaj, aż kropla wody tańczy na powierzchni — to znak, że temperatura jest wystarczająca.

Gotowanie na parze uchodzi za najłagodniejszą metodę obróbki cieplnej warzyw. Rzeczywiście, straty składników odżywczych są mniejsze niż przy gotowaniu w wodzie, ale nie znaczy to, że nic nie ucieka. Warto wiedzieć, co dokładnie dzieje się z warzywami pod wpływem pary i jak ograniczyć straty.

Rozkładaj produkty płasko. Mięso mielone lub kawałki kurczaka spłaszcz do grubości maksymalnie dwóch centymetrów, zawiń w folię lub włóż kolory ścian do salonu woreczka i dociśnij dłonią, usuwając powietrze. Zupy i sosy przelej do woreczkóoświetlenie w salonie strunowych i ułóż je na płasko na blacie, a dopiero potem wstaw do zamrażarki. Warzywa rozsyp luźno na blaszce, zamroź wstępnie przez godzinę, a potem przesyp do pojemnika — nie wrzucaj całej porcji do jednego worka od razu, bo sklei się w jedną bryłę.

Uwaga na dwie pułapki. Pierwsza: nie wrzucaj gorącej patelni ani garnka wprost do zimnej wody – szkło i powłoki nie lubią szoku termicznego. Druga: nie zostawiaj resztek jedzenia w odpływie. Sitko opróżniaj po każdym gotowaniu, bo zatkany odpływ zamienia szybkie zmywanie w godzinę dłubania. Jeśli gotujesz kilka potraw naraz, myj naczynia partiami między etapami – najpierw to, czego już nie użyjesz, potem to, co czeka na drugie danie.

Obróbka bez tłuszczu nie oznacza rezygnacji z przypraw ani chrupiącej tekstury. Wystarczy kilka prostych nawyków: dobrze rozgrzane naczynie, osuszone składniki, sól na końcu i kontrola czasu. Dzięki temu potrawy są lżejsze, ale wciąż smaczne i apetyczne. Warto poeksperymentować z różnymi metodami, bo to, co sprawdza się przy warzywach, nie zawsze zadziała przy rybie — ale właśnie ta różnorodność daje najwięcej możliwości.

Typowe błędy to zbyt wczesne solenie mięsa, polewanie patelni wodą w trakcie smażenia oraz używanie mokrych składników. Sól wyciąga soki i utrudnia zarumienienie, więc dodawaj ją pod koniec. Woda wlewana na rozgrzany tłuszcz (lub jego brak) powoduje gwałtowne parowanie i przywieranie. Mokre warzywa i mięso po wyjęciu z lodówki należy osuszyć ręcznikiem papierowym — inaczej zamiast piec, będą się dusić. Kolejny częsty błąd to zbyt niska temperatura: wtedy potrawa gotuje się w soku, który sama puściła, i nigdy nie uzyska rumianej powierzchni. Wysoka temperatura i krótki czas to zasada, która działa niemal zawsze.

Równomierność pieczenia zależy od trzech rzeczy, na które masz wpływ. Pierwsza to grubość steku. Cienki kawałek nagrzewa się zbyt szybko – zanim środek zdąży się podnieść, wierzch już jest przypalony. Drugi to różnica temperatur między powierzchnią a wnętrzem. Im większa, tym szybciej ciepło wnika, ale też większe ryzyko, że zewnętrze wyschnie, zanim wnętrze dojdzie. Trzecia to czas. Zbyt krótkie pieczenie na dużym ogniu daje surowy środek, zbyt długie na małym – przegotowany i twardy.

Kolejny czynnik to czas. Im dłużej gotujesz na parze, tym więcej tracisz. Brokuły, fasolka szparagowa czy szpinak potrzebują zaledwie 5–7 minut. Marchew, ziemniaki czy buraki – 15–25 minut, w zależności od wielkości kawałków. Im mniejsze kawałki, tym szybciej gotowe, ale też większa powierzchnia kontaktu z parą, więc więcej składników może przejść do skroplonej wody. Najlepiej kroić warzywa na grubsze kawałki, a nie w drobną kostkę.

If you have any questions with regards to wherever and how to use źródło, you can call us at our own web site.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.