Podgrzewanie resztek, które niszczy obiad za drugim razem

Deb Spragg 26-09-14 04:59 2 0

Wielokrotne podgrzewanie tego samego dania to codzienność w wielu kuchniach. Problem w tym, że już druga obróbka termiczna potrafi zamienić smaczny posiłek w coś, co wygląda i smakuje jak karton. Zmiany zachodzą na poziomie białek, tłuszczów, skrobi i witamin — i nie da się ich cofnąć. Warto wiedzieć, co dokładnie się psuje, Remont łazienki krok po kroku żeby świadomie decydować, które dania odgrzewać, a które lepiej zjeść na zimno albo wyrzucić.

Kwaśne środowisko również osłabia żelatynę. Dodanie dużej ilości octu, soku z cytryny czy wina może sprawić, że galareta będzie miękka. Jeśli chcesz uzyskać kwaśny smak, dodaj kwas dopiero po rozpuszczeniu żelatyny i schłodzeniu masy poniżej 60°C. Podobnie działają niektóre świeże owoce – ananas, kiwi, papaja, figi – zawierają enzymy rozkładające białka. Użyj ich w wersji poddanej obróbce cieplnej (z puszki, gotowane) albo zrezygnuj z ich dodatku, jeśli zależy ci na twardej galarecie.

Białka zwierzęce pod wpływem temperatury koagulują, a przy kolejnym podgrzaniu tracą wodę i twardnieją. Kurczak, indyk czy ryba po drugim cyklu stają się włókniste i suche, bo struktura mięsa nie wiąże już płynów tak jak świeżo ugotowana. Dodatkowo tłuszcze zaczynają się utleniać, co daje charakterystyczny, nieco metaliczny posmak. Jeśli danie zawierało panierkę, ta po drugim odgrzaniu robi się miękka i przepojona olejem. Typowy błąd to podgrzewanie mięsa w mikrofalówce na pełnej mocy bez przykrycia — woda ucieka w kilka sekund, a mięso zamienia się w gumę. Lepiej podgrzewać krótko, w niższej mocy i pod przykryciem, ewentualnie na patelni z odrobiną wody.

Co dzieje się ze skrobią, warzywami i tłuszczem Skrobia, czyli ziemniaki, ryż, makaron i kasze, przechodzi proces retrogradacji. Po ugotowaniu i ostygnięciu cząsteczki skrobi się przegrupowują, a ponowne podgrzanie nie rozpada ich z powrotem tak jak za pierwszym razem. Ryż po drugim odgrzaniu bywa twardy i niesmaczny, a ziemniaki robią się wodniste lub kleiste. Uwaga na ryż ugotowany i trzymany w temperaturze pokojowej — może namnażać bakterie przetrwalnikujące, których gotowanie nie usuwa. Warzywa tracą najwięcej: witamina C i witaminy z grupy B rozkładają się przy każdym podgrzaniu, a chlorofil w zielonych warzywach zmienia barwę na oliwkową. Szpinak i buraki zawierają azotany, które przy powtórnym podgrzewaniu mogą przekształcać się w szkodliwe azotyny — takie dania najlepiej zjadać w dniu przygotowania.

Higiena to nie mit, ale i nie powód do paniki Drewno budzi obawę, bo ma pory, w których może zostać woda i resztki soku. Rzecz mieszkanie w bloku tym, że pory drewna zamykają się przy kontakcie z wilgocią, a badania mikrobiologiczne pokazują, że bakterie giną na jego powierzchni szybciej niż na plastiku. Problem pojawia się, gdy deska pęka i powstają szczeliny, do których nie sięgnie żadna szczotka. Tworzywo jest nieporowate, więc łatwiej je umyć, ale głębokie nacięcia działają jak mikroskopijne kieszenie na resztki. Wniosek jest prosty: nowa deska z każdego materiału jest higieniczna, a stara i zniszczona — nie, niezależnie od tego, z czego ją zrobiono.

Zmywanie po obiedzie potrafi zająć więcej czasu niż samo gotowanie. Wiele osób odkłada brudne naczynia na później, a potem staje przed górą naczyń, która wydaje się nie do przejścia. Tymczasem wystarczy zmienić jeden nawyk: sprzątać w trakcie pracy, a nie po niej. Dzięki temu zmywanie na koniec skraca się nawet o połowę, a często sprowadza się do umycia kilku sztućców i jednej patelni.

Zasada jest prosta: szybkość zamarzania zależy od drogi, jaką ciepło musi pokonać, żeby uciec z produktu. W bryle o grubości kilku centymetrów środek oddaje ciepło przez całą otaczającą masę, więc trwa to godzinami. W warstwie o grubości jednego–dwóch centymetrów ciepło ucieka niemal natychmiast. Woda zamienia się w drobne kryształki lodu, które nie rozrywają komórek tak mocno jak duże kryształy tworzące się przy wolnym mrożeniu. Dlatego rozmrożony produkt trzyma więcej soku i lepiej znosi obróbkę.

Kolejny częsty błąd to pieczenie na blasze bez żadnego płynu. Tłuszcz i soki wypalają się, a składniki przywierają i przypalają. Przypalenie to nie tylko gorszy smak — powstają wtedy związki, które organizm trudniej trawi. Podlej blachę niewielką ilością wody, bulionu lub oliwy. Dzięki temu potrawa piecze się w łagodniejszej atmosferze pary, a nie w suchym, przegrzanym powietrzu.

Praktyczna zasada jest prosta: podgrzewaj tylko to, co naprawdę wymaga temperatury, i rób to raz. Zupy, gulasze i sosy znoszą jednorazowe odgrzanie dobrze, ale po drugim tracą głębię smaku. Dania z ryżem, makaronem, jajkami i panierką lepiej jeść świeże. Nigdy nie podgrzewaj tej samej porcji dwukrotnie — jeśli wiesz, że nie zjesz wszystkiego, odłóż część przed pierwszym podaniem i schłodź szybko w płytkim naczyniu. Przechowuj w lodówce nie dłużej niż dwa dni i podgrzewaj do momentu, gdy para unosi się równomiernie z całej potrawy.

If you liked this information along with you wish to obtain more info regarding porady Remontowe generously stop by our own website.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.