Za dużo naraz na patelni i tłuszcz stygnie, zanim zdąży usmażyć

Antonietta 26-09-14 05:23 2 0

W praktyce mieszanie dwóch tłuszczów ma sens tylko wtedy, gdy zależy ci na smaku, a nie na podnoszeniu temperatury dymienia. Jeśli chcesz smażyć w wysokiej temperaturze, wybierz jeden tłuszcz o wysokiej odporności termicznej i nie rozcieńczaj go niczym o niższym progu. Gdy łączysz tłuszcze dla smaku, rób to krótko przed podaniem, a nie na długo przed smażeniem. I zawsze sprawdzaj temperaturę termometrem, zamiast oceniać ją po wyglądzie patelni.

Gdzie naprawdę wchodzi tłusz

31840275160_1ec341fb15.jpgPo usmażeniu pierwszej partii wyjmij ją łyżką cedzakową i połóż na kratce, nie na talerzu wyłożonym papierowym ręcznikiem. Kratka pozwala nadmiarowi tłuszczu spłynąć, ręcznik często go zatrzymuje i para rozmiękcza skórkę. Nie przykrywaj usmażonych kawałków, dopóki nie ostygną — pod przykryciem robią się miękkie. Patelnię między partiami przetrzyj papierowym ręcznikiem tylko wtedy, gdy zostały na niej przypalone resztki; częste przecieranie usuwa tłuszcz i trzeba go rozgrzewać od nowa.

Najpierw obserwuj tłuszcz. Kiedy wrzucisz surowe faworki, wokół nich zaczyna się burzliwe pienienie — to woda odparowuje z ciasta. Gdy bąbelki wyraźnie maleją i stają się drobne, a nie intensywne, oznacza to, że wilgoć odeszła. Wtedy faworek jest już wewnątrz suchy. Jeśli nadal mocno się pieni, w środku może być surowy i po wyjęciu zrobi się gumowaty. Wyjmowanie na tym etapie to najczęstszy błąd.

Wilgoć działa tak samo jak zimno. Osusz mięso, ryby i warzywa papierowym ręcznikiem przed panierowaniem. Ciasto na naleśniki czy kluski mieszaj tak, żeby nie było w nim grudek ani nadmiaru płynu. Mokre jedzenie wrzucone do tłuszczu natychmiast go schładza, a para wodna tworzy barierę, przez którą tłuszcz wsiąka w ciasto. To właśnie dlatego dwie garści panierki wrzucone jedna po drugiej potrafią zepsuć smak całości.

Odstanie ciasta to nie zabobon. W ciągu kilkunastu do trzydziestu minut mąka wchłania wodę, gluten się relaksuje, a pęcherzyki powietrza uciekają. Powstaje jednorodna, gęstsza masa o mniejszej liczbie wewnętrznych pustek. Taka struktura podczas smażenia zachowuje się inaczej — powierzchnia ścina się równomiernie, tworząc zwartą, gładką skórkę, która działa jak bariera dla tłuszczu.

Praktyczna zasada dotyczy przede wszystkim powierzchni patelni, nie liczby sztuk. Jedna warstwa, bez nachodzenia na siebie i z widocznymi przerwami między kawałkami. Jeśli smażysz kawałki wielkości dłoni, na patelni o średnicy 28 cm zmieszczą się dwa, maksymalnie trzy. Mniejsze kawałki, na przykład mrożone frytki lub krążki cebulowe, rozkładaj tak, żeby każdy dotykał tłuszczu, a nie sąsiada. Zwykle to jedna czwarta do jednej trzeciej powierzchni patelni zajętej przez jedzenie.

Największy błąd to wrzucanie skórki na tłuszcz, który nie osiągnął właściwej temperatury. If you treasured this article and also you would like to collect more info with regards to Mieszkanie w bloku i implore you to visit our own web page. W smalcu objawia się to inaczej niż w oleju. Smalec najpierw topi się, potem zaczyna skwierczeć, a dopiero po chwili osiąga temperaturę smażenia. Jeśli włożysz skórkę zbyt wcześnie, tłuszcz wsiąknie w nią, zanim zdąży się rozgrzać, i skórka wyjdzie miękka, tłusta, bez chrupkości. W oleju rzepakowym temperatura rośnie szybciej, więc łatwo przegapić moment, w którym jest już za gorąco. Wtedy skórka przypala się z wierzchu, a w środku pozostaje surowa. Kontroluj temperaturę: dla smalcu optymalnie jest 170–180°C, dla oleju rzepakowego 175–185°C.

Jeśli smażysz dla większej liczby osób, nie zwiększaj liczby kawałków na patelni. Zwiększ liczbę partii albo użyj dwóch patelni. Lepiej smażyć dłużej w mniejszych porcjach niż szybciej w jednej wielkiej, bo tłuszcz, który nie ma kontaktu z jedzeniem, i tak nie spełnia swojej roli. Kiedy przestrzegasz zasady jednej warstwy i sprawdzasz tłuszcz okruszkiem, panierka przestaje pić tłuszcz, a zaczyna się na nim smażyć.

Smak i tekstura skórki po smażeniu zależą przede wszystkim od tego, w jakim tłuszczu się ją smaży. Smalec i olej rzepakowy zachowują się inaczej już na etapie podgrzewania, a różnice pogłębiają się w kontakcie z wilgotną skórką. Smalec to tłuszcz stały, który topi się w temperaturze około 40–50°C i dopiero wtedy zaczyna przewodzić ciepło. Olej rzepakowy jest płynny od początku, więc nagrzewa się szybciej i bardziej równomiernie. To nie znaczy, że jeden jest lepszy. Znaczenie ma to, jak wykorzystasz ich właściwości.

jak urządzić małą kuchnię zachowuje się skórka w każdym z tłuszczów Smalec zawiera więcej nasyconych kwasów tłuszczowych, więc w wysokiej temperaturze jest stabilniejszy i wolniej się rozkłada. Skórka smażona na smalcu nabiera głębszego, bardziej mięsnego aromatu i zwykle ciemniejszej barwy. Ma też tendencję do twardszej, grubszej chrupkości — pod warunkiem że tłuszcz był dobrze rozgrzany i nie został przegrzany. Olej rzepakowy jest lżejszy, mniej aromatyczny, więc nie przykrywa naturalnego smaku skórki. Chrupkość bywa delikatniejsza, cieńsza, bardziej szklista. Uwaga na powtarzane smażenie w tym samym oleju: po kilku razach tworzą się w nim związki, które sprawiają, że skórka ciemnieje nierównomiernie i gorzknieje.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.