Co się dzieje, gdy pieczesz i smażysz bez kropli tłuszczu

Stella 26-09-14 07:05 2 0

Na koniec: bez tłuszczu nie da się uzyskać chrupiącej skórki na każdym produkcie. Jeśli zależy Ci na konkretnej teksturze, wybierz metodę, która pasuje do produktu — grill dla mięsa, parowar dla warzyw, sucha patelnia dla jajek i naleśników. Nie próbuj jednej techniki do wszystkiego. I nie rezygnuj z tłuszczu całkowicie, jeśli po tygodniu jedzenia na sucho wrócisz do smażenia na głębokim tłuszczu — to gorsze niż umiar. Obróbka bez tłuszczu to narzędzie, nie cel sam w sobie.

Jak nałożyć warstwę, która naprawdę trzyma się żeli

Kolejny czynnik to czas. Im dłużej gotujesz na parze, tym więcej tracisz. Brokuły, fasolka szparagowa czy szpinak potrzebują zaledwie 5–7 minut. Marchew, ziemniaki czy buraki – 15–25 minut, w zależności od wielkości kawałków. Im mniejsze kawałki, tym szybciej gotowe, ale też większa powierzchnia kontaktu z parą, więc więcej składników może przejść do skroplonej wody. Najlepiej kroić warzywa na grubsze kawałki, a nie w drobną kostkę.

Najczęstszy błąd to zaglądanie co kilka minut i mieszanie. Każde podniesienie pokrywki wypuszcza parę i obniża temperaturę, przez co mięso twardnieje. Mieszaj tylko wtedy, gdy chcesz sprawdzić, czy płyn nie wyparował. Jeśli sos odparuje za bardzo, dolej gorącej wody lub bulionu — nigdy zimnej, bo szok termiczny sprawi, że mięso stanie się łykowate. Sól dodawaj pod koniec, gdy sos zgęstnieje, ponieważ wcześniejsze solenie wyciąga z mięsa soki i wysusza je.

Kolejna pułapka to przykrywanie naczynia szczelną pokrywką. Para wodna skrapla się na górze i spada z powrotem, co miejscowo schładza potrawę. Używaj pokrywki z otworem lub lekko uchylonej. Nie zakrywaj też całkowicie potraw o niskiej zawartości wody — sucha kromka chleba czy ciasto nagrzewają się bardzo nierówno i potrafią się spalić w jednym punkcie, pozostając zimne obok.

Obróbka termiczna bez tłuszczu nie oznacza jedzenia surowego ani gotowania wyłącznie na wodzie. Chodzi o metody, w których tłuszcz nie jest nośnikiem ciepła ani dodatkiem smakowym. Najprościej: pieczenie w piekarniku, grillowanie, gotowanie na parze, smażenie na patelni suchej lub z minimalną ilością wody albo na powłoce nieprzywierającej. Kluczowe jest zrozumienie, że bez tłuszczu zmienia się przewodzenie ciepła i tempo odparowywania wody — dlatego produkty łatwiej wysychają i szybciej się przypalają.

Co jednak ucieka, nawet gdy warzywo nie leży w wodzie? Ucieka przede wszystkim to, co jest wrażliwe na temperaturę i tlen. Witamina C jest najbardziej kapryśna – rozkłada się już w temperaturze powyżej 60°C, a im dłużej warzywo przebywa w gorącej parze, tym większe straty. Podobnie część witamin z grupy B, zwłaszcza tiamina i kwas foliowy. Związki te są także wypłukiwane z warzywa wraz z sokiem, który skrapla się na powierzchni i spływa do garnka. Dlatego woda, która zbiera się pod koszykiem, ma intensywny kolor i smak – to właśnie ten sok. Nie należy go wylewać bezmyślnie, można go wykorzystać np. do zupy lub sosu, bo wciąż zawiera część składników odżywczych.

Duszenie kończy się wtedy, gdy mięso rozpada się pod widelcem, ale nie zamienia się w papkę. Wyjmij je na talerz i przykryj, a sos przecedź lub zmiksuj, jeśli chcesz uzyskać jednolitą konsystencję. Przed podaniem daj mięsu kilka minut odpoczynku — wróci do temperatury pokojowej i ponownie wchłonie soki. Duszenie nie wymaga drogiego sprzętu ani skomplikowanych przypraw. Wystarczy cierpliwość, odpowiednia temperatura i pokrywka, której nie podnosisz bez powodu.

Ustawienie naczynia i przerwy w grzaniu Naczynie stawiaj z boku, nie na osi obrotu — jeśli talerz ma średnicę mniejszą niż komora, przesuń go o kilka centymetrów od środka. Potrawę rozłóż płasko, nie układaj w kopiec. W trakcie pracy rób przerwy: ustaw krótszy czas, wyjmij, zamieszaj i odstaw na minutę. Ta przerwa jest ważna, bo ciepło przewodzi z gorących obszarów do zimnych. Bez niej środek pozostanie letni, choć brzegi będą parzyć. Po wymieszaniu wstaw ponownie na połowę pierwotnego czasu.

Typowe błędy to: zbyt długa obróbka, przykrywanie warzyw pokrywką bezpośrednio na sicie (para nie krąży), wlewanie zbyt dużej ilości wody, która wrze i chlupie, oraz solenie przed gotowaniem. Sól wyciąga wodę z komórek, więc warzywo traci więcej soku. Lepiej solić po ugotowaniu. Warto też nie otwierać garnka co chwilę, bo ucieka para i wydłuża się czas gotowania. Dobrym rozwiązaniem jest wkładanie warzyw dopiero wtedy, gdy woda mocno paruje, i pilnowanie czasu.

sensomotorinen-valmennus-blogi.pngPrzede wszystkim woda. Warzywa zawierają jej zwykle 80–95%. Podczas gotowania na parze część wody odparowuje, ale nie dochodzi do wypłukiwania składników do środowiska zewnętrznego, bo warzywo nie ma kontaktu z dużą ilością wody. To główna przewaga pary nad gotowaniem. Zostają w nich witaminy rozpuszczalne w wodzie, zwłaszcza witamina C i witaminy z grupy B, a także składniki mineralne, takie jak potas, magnez czy wapń. W gotowaniu w wodzie nawet połowa tych związkóprzechowywanie w małym mieszkaniu może przejść do wywaru, którego zwykle nie wypijamy.

In the event you cherished this information as well as you want to receive details with regards to ta strona kindly pay a visit to our page.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.