Co zamienia małą garderobę w chaos, choć wydaje się przemyślane?

Susanne 26-09-15 10:11 2 0

Wieszanie kurtek na poręczach i oparciach krzesła to najczęstszy błąd oświetlenie w salonie małych przedpokojach. Kurtki na wieszaku zajmują mniej miejsca niż rozłożone, ale i tak potrzebują wentylacji. Zamontuj drążek na wysokości, która pozwala kurtce swobodnie wisieć, a pod nim drugi, niżej, na kurtki dziecięce lub torby. Jeśli nie masz drążka, użyj kilku haczyków w pionie na jednej ścianie — to tańsze i łatwiejsze niż szafa. Uważaj na głębokość: kurtka na wieszaku zajmuje około 30 cm, więc szafka o głębokości 40 cm zmarnuje przestrzeń.

Piąty błąd to traktowanie garderoby jak miejsca, mieszkanie w bloku którym można wszystko zostawić. Kubek, torba, dokumenty i ubrania z przedpokoju wchodzą tam razem z tobą i zostają. Ustal, że garderoba służy tylko do ubrań i butów, a wszystko inne ma swój punkt poza nią. Jeśli brakuje ci na to miejsca, dodaj mały kosz przy wejściu, ale nie pozwól, żeby stał się kolejnym stosem. Konsekwencja w jednej zasadzie działa lepiej niż codzienne sprzątanie na siłę.

Wybierz miejsce i sposób pakowan

Nie wysypiasz się, choć chodzisz spać o rozsądnej porze? Zanim sięgniesz po suplementy, sprawdź sam pokój. Sypialnia to nie magazyn ani biuro – to miejsce, w którym organizm ma się wyciszyć. Tymczasem wiele osób aranżuje ją tak, że mimowolnie sabotuje własny sen. Najczęstszy grzech? Wsadzenie do sypialni wszystkiego, co nie zmieściło się gdzie indziej: rowerka, pralek, dokumentów, sprzętu do ćwiczeń. Efekt jest taki, że mózg dostaje sygnały: tu się pracuje, ćwiczy, załatwia sprawy. A potem dziwisz się, że nie możesz zasnąć.

Mała garderoba psuje się szybciej niż duża, bo każdy błąd widać w niej natychmiast. Zamiast szafy masz stosy ubrań na podłodze, a i tak nie możesz nic znaleźć. Poniżej pięć najczęstszych pomyłek, które to generują, i konkretne sposoby, żeby je odwrócić.

Pierwszy błąd to projektowanie garderoby bez planu na rzeczy, które faktycznie masz. Wiele osób najpierw stawia regał i drążek, a potem próbuje wcisnąć w nie ubrania. Zanim cokolwiek kupisz albo zamówisz, policz, ile masz koszul, spodni, sukienek, butów i kurt. Zapisz to i dopiero wtedy zaplanuj liczbę drążków, półek i pojemników. Jeśli tego nie zrobisz, po miesiącu okaże się, że połowa rzeczy nie ma swojego miejsca, a garderoba zamienia się w składzik.

Do pomiaru użyj miarki stalowej, nie taśmy krawieckiej ani aplikacji w telefonie. Zapisz osobno: długość ścian, odległości między ścianami na wysokości podłogi i sufitu, wysokość pomieszczenia w trzech punktach oraz szerokość i wysokość okna wraz z parapetem. For more information in regards to link tutaj look at our web site. Zmierz też grubość ściany przy oknie — w wielkiej płycie często występuje tam żelbetowy słupek, którego nie wolno kuć. Zaznacz na szkicu, wykończenie wnęTrz gdzie znajdują się pion wentylacyjny, komin, gniazda elektryczne i grzejnik.

Gdzie w wielkiej płycie kryją się pułap

Drugi błąd to zbyt głębokie półki. Półka o głębokości większej niż długość złożonej bluzy powoduje, że przedmioty z tyłu stają się niewidoczne, a ty wykładasz wszystko, żeby dostać się do ostatniej warstwy. Ustaw głębokość pod konkretny rozmiar rzeczy albo użyj pojemników, które wyciągasz jak szuflady. Trzymaj na widoku to, czego używasz często, a na górze i na dnie tylko to, co sezonowe. Wtedy porządek utrzyma się sam, bez codziennego układania od nowa.

W małej garderobie nie chodzi o to, żeby zmieścić więcej rzeczy, tylko o to, żeby każda miała swoje miejsce i wracała na nie po użyciu. Ogranicz liczbę kategorii, dopasuj głębokość półek do rozmiaru rzeczy i wyznacz jeden kąt na to, co tymczasowe. Te trzy decyzje robią więcej niż kolejny organizer.

Błąd czwarty: przechowywanie ubrań bez podziału na kategorie Wrzucanie wszystkiego na jeden drążek — koszule obok bluz, sukienki obok kurtek — sprawia, że każde szukanie kończy się przekładaniem rzeczy. Ustaw drążek tak, żeby najdłuższe rzeczy wisiały z jednej strony, a najkrótsze z drugiej, i trzymaj ten porządek. Podziel garderobę na strefy: codzienną, wyjściową i sezonową. Ubrania z tej samej kategorii trzymaj razem, a nie tam, gdzie akurat było wolne miejsce. Dzięki temu sięgasz po konkretną rzecz bez przetrząsania całości.

Trzeci błąd to brak miejsca na rzeczy, które dopiero wrócą do garderoby. Ubrania po praniu, rzeczy do oddania, torby i buty sezonowe muszą mieć wyznaczony kąt, inaczej osiadają na podłodze i blokują wejście. Dodaj jeden pojemnik na rzeczy do wyniesienia i jeden na sezonowe okrycia. Opróżniaj je regularnie, na przykład raz w tygodniu, żeby nie zamieniły się w stały element wnętrza. Bez tego nawet dobrze zaplanowana garderoba zaczyna przypominać poczekalnię.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.