Zakwas po tygodniu w lodówce: czy nadaje się do pieczenia?
Po przełożeniu do chłodnego miejsca kiszonki dojrzewają dalej, ale znacznie wolniej. Rzodkiewki najlepiej zjeść w ciągu dwóch tygodni, kalarepka wytrzymuje nawet dwa miesiące i z czasem staje się bardziej kwaśna. Podawaj je jako dodatek do obiadu, do kanapek albo jako samodzielną przekąskę. Solankę z kiszenia można pić lub dodawać do zup jako zakwas. Przed jedzeniem nie płucz warzyw — spłuczesz cały smak.
Solanka to podstawa. Przygotuj roztwór wody z solą w proporcji około 1 łyżki soli na 1 litr wody. Możesz dodać liść chrzanu, kopru, czosnek, ziarna gorczycy lub pieprzu – ale nie przesadzaj z przyprawami, bo zaburzą fermentację. Warzywa ułóż ciasno, tak aby nie wypływały. Ugnieć je mocno lub użyj obciążnika. Powierzchnia solanki musi przykrywać wszystko z zapasem około 2 cm. Jeśli warzywa wystają nad solankę, pleśń pojawi się w ciągu dwóch dni.
Najpierw sprawdź zapach i wygląd. Zdrowy zakwas po tygodniu mieszkanie w bloku chłodzie pachnie kwaśno, ale nie odrzucająco — jak urządzić małą kuchnię jogurt, ocet winny albo dojrzały ser. Jeśli czujesz zjełczały tłuszcz, aceton, zgniłe warzywo albo pleśń, wyrzuć go bez wahania. Płyn na wierzchu to alkohol i kwas octowy, produkty normalnej fermentacji. Możesz go wymieszać lub wylać. Ciemna warstwa to utleniona mąka, nie pleśń — zdejmij ją łyżką. Prawdziwa pleśń jest puszysta, kolorowa i rośnie w kępkach, a nie jako cienki nalot.
Kilka praktycznych uwag na koniec. Rzodkiewki kiszone razem z kalarepką w jednym słoju zachowują się dobrze, ale kalarepkę pokrój drobniej, żeby oba warzywa były gotowe w tym samym czasie. Do kiszenia nadają się rzodkiewki stare, lekko sparciałałe — po fermentacji nie będzie tego czuć. Kalarepkę wybieraj średniej wielkości, duże egzemplarze bywają twarde i gorzkie. Nie dodawaj octu, jeśli chcesz uzyskać prawdziwą kiszonkę — ocet zabija bakterie mlekowe i zatrzymuje fermentację. Słoje myj dokładnie, wyparzaj i nie używaj tych z uszkodzoną powłoką, bo w pęknięciach zostają resztki, które psują całą partię.
Upieczenie chleba dzieli się na dwie części: fermentację wstępną, czyli przygotowanie zaczynu, i właściwe wyrastanie ciasta. Zaczyn to porcja aktywnego zakwasu wymieszana z mąką i wodą, którą zostawia się na kilka godzin, aż zacznie pracować. Dopiero potem dodaje się resztę mąki, wodę i sól. Sól dodana zbyt wcześnie do zaczynu hamuje pracę kultury, dlatego lepiej trzymać ją do etapu właściwego ciasta. Ciasto powinno być luźne, ale nie lejące — im więcej wody, tym bardziej otwarty miąższ, ale też trudniejsza obróbka.
Po tygodniu w lodówce zakwas wygląda inaczej niż w dniu, w którym go odstawiano. Na powierzchni może pojawić się ciemniejsza warstwa, płyn na wierzchu lub wyraźny zapach octu. To normalne, ale nie znaczy, że zakwas jest gotowy do użycia od razu. Przez siedem dni w niskiej temperaturze fermentacja zwolniła, a produkty uboczne zaczęły się kumulować. Zanim cokolwiek upieczesz, musisz ocenić, czy to jeszcze zdrowa kultura, czy już zepsuta.
Pieczywo na drożdżach jest jeszcze łatwiejsze do wpisania w etat. Zagnieść ciasto wieczorem, zostawić w misce przykrytej folią w lodówce i upiec następnego dnia po pracy. Drożdże w chłodzie pracują wolniej, więc ciasto nie ucieknie z miski nawet po dwunastu godzinach. Uważaj tylko na proporcje soli i wody — przy tak długim czasie najmniejszy błąd w ilości drożdży jest bardziej widoczny niż w krótkim wypieku.
Najczęstsze błędy to za mało soli, za luźne ułożenie warzyw i zbyt wysoka temperatura. Gdy solanka jest za słaba, warzywa robią się śluzowate zamiast kwaśne. Gdy jest za dużo wolnej przestrzeni, For more info regarding OśWietlenie w Salonie check out the web page. rozwijają się niepożądane bakterie i pojawia się zapach zgnilizny. W upale powyżej dwudziestu pięciu stopni fermentacja przebiega chaotycznie — kiszonka może być gotowa przez noc, ale szybko traci jędrność. Jeśli po dwóch dniach na powierzchni pojawi się biały nalot, zbierz go łyżką i sprawdź zapach. Kwaśny, ostry zapach jest w porządku, zapach gnilny oznacza, że całość trzeba wyrzucić.
Kiszonki z rzodkiewki i kalarepki robi się niemal identycznie, ale warzywa te zachowują się w solance inaczej. Rzodkiewka po ukiszeniu traci ostrość, staje się miękka i lekko słodka, a jej skórka szybko przebarwia się na różowo. Kalarepka zachowuje więcej chrupkości i potrzebuje dłuższego czasu fermentacji, żeby w pełni przesiąknąć solanką. Wybór zależy od tego, czy zależy ci na szybkim efekcie do jedzenia po dwóch dniach, czy na zapasie, który postoi kilka tygodni.
Solanka, proporcje i temperatura — trzy rzeczy, które decydują o efekcie Podstawowa solanka to jedna płaska łyżka soli niejodowanej na litr wody. Sól jodowana psuje proces, podobnie jak woda mocno chlorowana — jeśli masz taką w kranie, przegotuj ją i ostudź. Warzywa układaj ciasno w słoju, przekładając je liściem chrzanu, czosnkiem, zielem angielskim i gorczycą. Zalej solanką tak, żeby wszystko było przykryte, i dociśnij kamieniem lub kawałkiem kalarepki, żeby nic nie wypłynęło. Fermentuj w temperaturze pokojowej przez dwa do czterech dni, potem przenieś do chłodnego miejsca. Rzodkiewki będą gotowe remont łazienki krok po kroku dwóch, trzech dniach, kalarepka potrzebuje od pięciu do siedmiu.
등록된 댓글이 없습니다.