5 rzeczy o kominie w saunie na drewno, które warto wiedzieć
Zacznij od ułożenia ciała. Usiądź z prostymi plecami, stopy na podłodze, barki opuszczone. Połóż jedną dłoń na brzuchu, drugą na klatce piersiowej. Wdech przez nos ma unosić głównie brzuch, klatka rusza się minimalnie. Jeśli po kilku oddechach klatka pracuje mocniej niż brzuch, wstrzymaj się na chwilę i zacznij od nowa. Wydech rób przez nos, chyba że jest zatkany — wtedy przez lekko rozchylone usta, ale bez wysiłku.
Najczęstsze błędy to wylewanie wody pod prąd spadku terenu, czyli w stronę domu, oraz ignorowanie tego, co jest w wodzie. Ludzie też przechylają balię, gdy jest pełna — wtedy woda leci szerokim strumieniem i trudno ją kontrolować. Lepiej najpierw opróżnić większość wężem lub wiadrem, a resztę wylać powoli, przechylając balię na bok. Przy baliach metalowych uważaj na ostre krawędzie — łatwo przeciąć wąż albo skaleczyć rękę. Po wszystkim przepłucz balię czystą wodą i wylej ją w to samo miejsce, żeby nie zostawić resztek mydła na dnie.
Balia z zimną wodą w ogrodzie to nie basen ani jacuzzi. To zbiornik, w którym woda ma temperaturę zbliżoną do tej w studni lub wodociągu — zwykle kilkanaście stopni. Taka balia działa na dwa sposoby: daje schłodzenie w upał i wymusza na organizmie reakcję naczyniową, która bywa korzystna, jeśli nie trwa zbyt długo. Zanim wlejesz pierwszą porcję, zaplanuj odpływ i ustawienie względem słońca.
Najczęstsze błędy popełniane na starcie to przegrzanie przed wejściem, picie alkoholu i zostawanie w wodzie na siłę. Rozgrzewanie się do potu przed morsowaniem działa odwrotnie — organizm gwałtowniej traci ciepło. Alkohol rozszerza naczynia i pozornie daje ciepło, ale realnie zwiększa ryzyko wychłodzenia. Siedzenie w wodzie mimo drżenia to prosta droga do hipotermii, a nie akt odwagi.
Zacznij od hartowania na sucho i na chłodno. Przez dwa tygodnie kończ poranny prysznic zimną wodą — najpierw 20 sekund, potem minutę. Równolegle przyzwyczajaj twarz i kark do zimna, polewając je chłodną wodą. To nie jest filozofia, tylko skracanie szoku termicznego, który odpowiada za przyspieszony oddech i panikę.
Najczęstszy błąd to wlewanie gorącej wody, żeby „było przyjemniej". Woda letnia w balii z zimną wodą to zaproszenie dla bakterii i sinic. Drugi błąd to używanie mydła i żeli pod prysznicem przed wejściem — resztki kosmetyków rozkładają się w wodzie i tworzą kożuch. Przed kąpielą opłucz ciało samą wodą. Trzeci błąd to trzymanie balii odkrytej między kąpielami. Pokrywa z desek lub tkaniny technicznej ogranicza parowanie, naniesienie liści i rozwój glonów.
Na początku traktuj oba bodźce osobno. Przez kilka tygodni chodź tylko na morsowanie albo tylko do sauny, żeby poznać reakcje własnego ciała. Dopiero potem próbuj łączenia, zaczynając od jednej krótkiej rundy i wydłużając przerwy. Notuj temperaturę wody, czas w saunie i samopoczucie po sesji. Po miesiącu zobaczysz wzorzec: co działa, a co jest tylko modą z internetu. Rozsądek i obserwacja własnego organizmu znaczą tu więcej niż najodważniejszy scenariusz.
Ile czasu między sauną a zimnem i czego nie robić Nie wskakuj z sauny prosto do przerębla ani do wanny z lodem. Usiądź na chwilę w chłodniejszym pomieszczeniu, osusz skórę i wejdź do wody powoli, najlepiej po kostki, potem do kolan. Oddech musi być spokojny — jeśli zaczynasz hiperwentylować, wyjdź. Po wyjściu z zimnej wody nie stawaj w przeciągu. Osusz się ręcznikiem i ubierz warstwowo. Kolejna runda sauny jest możliwa, ale dopiero po co najmniej dziesięciu minutach odpoczynku i uzupełnieniu płynów. Typowy błąd to skracanie przerw i liczenie rund na czas, a nie na samopoczucie.
Typowe pułapki: wciąganie powietrza ustami, unoszenie barków przy wdechu, napinanie brzucha, próba „wzięcia głębokiego oddechu" przechowywanie w małym mieszkaniu chwili paniki. Każda z tych rzeczy zwiększa wentylację i nasila objawy. Drugi częsty błąd to zbyt długie wstrzymywanie oddechu na siłę. To nie metoda na hiperwentylację, tylko sposób na dodatkowy stres. Jeśli w trakcie ćwiczenia pojawia się lęk, przerwij liczenie i wróć do zwykłego, spokojnego oddychania przez nos.
W sytuacji ostrego ataku nie licz sekund, tylko wydłużaj wydech. Zrób wdech przez nos, potem wypuszczaj powietrze powoli, jakbyś chłodził gorącą łyżkę. Powtórz kilka razy. Jeśli to możliwe, odwróć uwagę od oddechu — policz przedmioty w pokoju albo dotknij kilku rzeczy i nazwij ich fakturę. Hiperwentylacja często napędza się sama, bo człowiek zaczyna pilnować oddechu i niepotrzebnie go pogłębia.
Rytm, który wycisza oddech Wprowadź liczenie. Wdech przez 3–4 sekundy, następnie wydech przez 6–8 sekund. Wydech zawsze dłuższy od wdechu. Nie chodzi o to, żeby nabrać jak najwięcej powietrza, tylko żeby spokojnie je wypuszczać. Po dwóch–trzech minutach większość osób czuje, wykończenie wnętrz że oddech sam się zwalnia. Jeśli zaczyna brakować powietrza, nie przyspieszaj — zrób krótszą pauzę po wydechu, na przykład dwie sekundy, i wróć do spokojnego rytmu.
For those who have just about any inquiries concerning wherever and also how you can work with Freeflashgamesnow.Com, it is possible to call us at our webpage.
등록된 댓글이 없습니다.